
Advertise on podcast: PrzySłowie
This podcast has
364 episodes
Language
PolishPublisher
Polskie Radio S.A.Explicit
No
Date created
2024/05/17
Latest episode
2026/10/22
Average duration
3 min.
Release period
2 days
Description
Przy kawie, przy herbacie, przy okazji, przy obcych i znajomych - każda rozmowa jest inna. A gdyby tak spotkać się przy słowie? Porozmawiać o jego sile, smaku i brzmieniu. O tym, które słowa lubimy, a których chcemy unikać; o języku, który nas otacza, i naszym stosunku do niego. Do rozmowy na te tematy zapraszam osoby, dla których język jest narzędziem pracy, partnerem i przyjacielem w codziennym życiu. Do usłyszenia - Mateusz Adamczyk. Nowe odcinki od poniedziałku do czwartku. #slowa #jezyk #przyslowie
Unlock PrzySłowie podcast Email contact info,
Listeners & Audience details
Email contact information
Direct podcast contact details

Listeners
Audience numbers & engagement insights

Audience details
Podcast Insights

Podcast episodes
Check latest episodes from PrzySłowie podcast
Skąd się wzięły słowa "chandra" i "melancholia"?
2026/10/22
"Chandra" to stan psychiczny cechujący się brakiem chęci do działania i obojętnością, wywołany brzydką pogodą, zmęczeniem lub stresem. A wyraz ten jest zapożyczeniem z języków wschodniosłowiańskich (ukraińskiego lub rosyjskiego) i najprawdopodobniej wywodzi się ostatecznie z greckiego "hipochondria". Starożytni Grecy wierzyli, że źródłem melancholii mogą być zaburzenia funkcjonowania narządów wewnętrznych, zwłaszcza tych znajdujących się w okolicach podżebrza. Widać to w budowie wyrazu "hipochondria". Greckie hypó znaczyło pod, a chóndros - chrząstka. Z takim myśleniem związane jest także słowo "melancholia". Pochodzi ono od greckich słów mélas, czyli czarny oraz cholḗ, czyli żółć. Melancholia oznaczała więc dosłownie czarną żółć... W starożytnej medycynie panowało przekonanie, że w ludzkim organizmie znajdują się cztery podstawowe płyny, nazywane humorami: krew, śluz, żółta żółć i czarna żółć. Od ich proporcji miały zależeć zarówno zdrowie człowieka, jak i jego usposobienie...
Dawne słowa w języku... młodzieży
2026/10/21
"6 7", "brainrot", "bro", "GOAT", "lowkey", "skibidi" czy "slay" - dla niektórych to zupełnie zwyczajne słowa, dla innych - zbiór niezrozumiałych wyrazów. Wszystkie należą do języka współczesnej młodzieży, który za sprawą plebiscytu na Młodzieżowe Słowo Roku znowu cieszy się wyjątkowym zainteresowaniem. My jednak zaglądamy dziś w przeszłość, ponieważ każde wcześniejsze młode pokolenie również miało swój język. W wydanym w 1939 roku opracowaniu Ignacego Schreibera "O gwarze uczniowskiej" znajdziemy choćby "lajerkastę" - czyli samochód, "sikorę" lub "cebulę" - zegarek, czy "grabie", którymi nazywano grzebień. Deszcz był "pompą", a słońce "klarą". Kogoś niezbyt lubianego można było nazwać "żłobem automatycznym". Wywiadówka z kolei bywała określana mianem "święta kija", a to dlatego, że po powrocie rodziców ze szkoły spodziewano się lania. Gdy natomiast coś się ówczesnej młodzieży podobało, padały słowa: "klawo", "morowo" albo po prostu "klasa"...
Dlaczego mówimy "ludzie" a nie "człowieki"?
2026/10/20
Zjawisko to nazywane jest w językoznawstwie supletywizmem. Formy supletywne to takie, które są do siebie niepodobne pod względem gramatycznym, nie mają wspólnego pochodzenia, ale należą do tego samego wzorca odmiany. Ale jak to się stało w przypadku słów "człowiek" i "ludzie"? Dawniej wyraz "człowiek" miał liczbę mnogą. W słownikach zbierających staropolszczyznę znajdziemy formy i liczby podwójnej, np. "dwa człowieki". Jednocześnie mieliśmy w języku słowo "ludzie", które powstało od wyrazu "lud" i które od początku oznaczało zbiorowość, choć prawdopodobnie pierwotnie występowało w liczbie pojedynczej jako "to ludzie" - tak jak "to pierze". Bardzo szybko jednak zachowało się wyłącznie jako forma liczby mnogiej, czyli "ci ludzie". Zwykle nie ma w języku potrzeby zachowywania dwóch wyrazów nazywających to samo, dlatego słowo "ludzie" wyparło i zastąpiło liczbę mnogą słowa "człowiek". Już w XVII wieku formy "człowieki" czy "człowiekowie" były bardzo rzadkie...
Powiedzenie "jak krew z nosa"
2026/10/19
Krew może lecieć nam z nosa na różne sposoby - także dość intensywnie. Wyrażenie "idzie jak krew z nosa" nawiązuje jednak nie do obfitego krwotoku, ale do powolnego sączenia się krwi z nosa - kropla po kropli. Takie krwawienie może być skąpe, nieregularne, chwilami ustawać, a potem znów się pojawiać. I właśnie ten obraz mógł stać się metaforą pracy, która posuwa się naprzód z wielkim trudem. A skąd się wzięło słowo... "krewki"?
"Koćpiergała" - skąd się wzięło to tajemnicze słowo?
2026/10/15
Słowa "koćpiergała" nie można znaleźć ani w słowniku języka polskiego Lindego, ani też... w innych źródłach. Być może państwo natrafią gdzieś na ten wyraz - czy to w mowie, czy to w piśmie. Będę wdzięczny za pomoc... Znalazłem za to inne, podobne słowo, które może pomóc w śledztwie dotyczącym "koćpiergały" - "koczpergał", który oznaczał sztylet lub szpadę, następnie połajankę, a w końcu pogardliwie nazywano tak osobę gadatliwą, głośną i często napastliwą. Wyraz "koczpergał" ma prawdopodobnie pochodzenie węgierskie, w którym dawne "koszperd" oznaczało sztylet. Nasi przodkowie skojarzyli prawdopodobnie działanie sztyletu z napastliwością słowną i stąd właśnie znaczenie dotyczące osoby.
Historia słowa "nauczyciel"
2026/10/14
Dziś Dzień Edukacji Narodowej nazywany również Dniem Nauczyciela i właśnie o słowie "nauczyciel" dziś porozmawiamy. Wyrazy "nauczyciel" i "nauczycielka" pochodzą od czasownika "nauczać", a ten od "uczyć", które dawniej oznaczało sprawiać, że ktoś nabiera przyzwyczajeń, nawyków, umiejętności. Nasi przodkowie posługiwali się wieloma innymi nazwami na określenie osoby, która uczy. Z wyrazem "nauczyciel" konkurowało słowo "uczyciel", które funkcjonowało jeszcze w XVIII wieku. Mówiono i pisano jeszcze o "poduczycielu" i "podnauczycielu", którzy to tylko poduczali swoich podopiecznych. Ciekawy jest XV-wieczny "przykaziciel" lub "przykażyciel", który oznaczał tego, który przewodzi i naucza, mistrza, nauczyciela. Najczęściej jednak mówiono tak o Jezusie. W dawnej polszczyźnie mieliśmy jeszcze "kształtownika", "dydaskolusa", "preceptora" czy "szkolnika". Późniejszym słowem, którego czasem potocznie i żartobliwie używamy i dziś, jest "belfer". A zapożyczliśmy go z jidysz...
Która forma jest poprawna: "będę pił" czy "będę pić" wodę?
2026/10/13
Na szczęście nie musimy wybierać między tymi dwiema możliwościami. Obie są poprawne, choć różnią się budową, historią, a także informacjami, które przekazują o osobie mówiącej. Kiedy ktoś mówi "będę pił wodę", to poza treścią dotyczącą swoich zamiarów, podaje też informację o płci - od razu wiemy, że to mężczyzna. Inaczej jest w przypadku formy "będę pić" czy "będzie pić", w których takiej informacji nie znajdziemy. Konstrukcje z bezokolicznikiem są dobrym rozwiązaniem w komunikacji niewykluczającej, w której często nie chcemy zaznaczać płci osób, o których mowa. Co ciekawe, z badań wynika, że kobiety częściej niż mężczyźni wybierają bezokolicznik, gdy opowiadają o swoich przyszłych działaniach. Jedno z możliwych wyjaśnień wiąże się z językową oszczędnością czy też tzw. ekonomizacją wysiłku. Forma rodzaju żeńskiego "będę piła" ma 4 sylaby, a więc jest o jedną sylabę dłuższa od konstrukcji z bezokolicznikiem "będę pić", która ma tych sylab 3, a to oznacza, że wymaga więcej wysiłku...
Dlaczego na kontrolera biletów w tramwajach czy autobusach mówimy "kanar"?
2026/10/12
Potoczne określenie kontrolera biletów jako "kanara" ma związek z kanarkiem, a konkretnie z kolorem piór tego ptaszka. Już na początku XX wieku nazwą "kanar" określano żartobliwie ludzi noszących żółte elementy stroju. Dodatkowo w "Słowniku gwary warszawskiej XIX wieku", a także "Słowniku ilustrowanym języka polskiego" z 1916 roku „kanarem” nazywany jest między innymi dawny warszawski omnibus pomalowany na żółto. W pierwszych dekadach XX wieku "kanarkiem" lub "kanarem" nazywano żandarma, a miało to związek z żółtymi elementami umundurowania żandarmerii. Podobne skojarzenie dotyczyło kontrolerów. Źródła podają, że przedwojenni warszawscy kontrolerzy nosili czapki z żółtym lub kanarkowym otokiem i stąd najpierw zwano ich "kanarkami", a następnie "kanarami"...
Dlaczego mówimy, że coś jest "psu na budę"?
2026/10/08
Mówimy coś jest "psu na budę", kiedy myślimy o czymś, co uznajemy za nieprzydatne i bezwartościowe. Chodzi o rzeczy, które można wykorzystać do… postawienia budy. A to wszystko dlatego, że psie budy powstawały z kiepskiej jakości materiałów, np. resztek pozostałych z wykonywania innych prac w gospodarstwie. Z czasem stały się więc symbolem czegoś bardzo nędznego i niepotrzebnego...
Skąd się wzięły słowa: "kolega", "kumpel" i "kamrat"?
2026/10/07
"Kolega" to zapożyczenie z łaciny, w której "collēga" oznacza towarzysza. A słowo to wzięło się od połączenia cząstki "con" oraz czasownika "legāre". "con" oznaczało razem, z. Zaś "legāre" to wybierać. Pierwotnie "collēga" oznaczał więc wspólnie wybranego do pracy, czyli mówiąc prościej: współpracownika. I takie znaczenie funkcjonuje wciąż na przykład w języku angielskim, w którym "colleague" oznacza właśnie współpracownika. "Kumpel" z kolei to zapożyczenie z języka niemieckiego, w którym słowo to funkcjonuje w znaczeniu towarzysz, zaufany znajomy czy kolega (z pracy). A jest prawdopodobnie zdrobnieniem od wyrazu Kumpe, czyli członek cechu, górnik, czeladnik. Początkowo wyraz ten był używany wyłącznie wśród górników, ale z czasem rozszerzył zakres użycia i przedostał się do języka potocznego. "kamrat" też pochodzi z niemieckiego, ale jego źródłem jest najprawdopodobniej włoskie słowo camerata, czyli towarzysz, kompan, współmieszkaniec. Słowo to pochodzi z kolei od łacińskiego camera, c
Co to są "androny" i skąd się wzięły?
2026/10/06
Androny to brednie, głupstwa, rzeczy niewiarygodne. Możemy więc pleść, prawić, wygadywać czy wypisywać androny. W językoznawstwie funkcjonują dwie teorie na temat pochodzenia tego wyrazu. Pierwsza z nich mówi o tym, że "androny" wzięły się od łacińskiego "androna" w znaczeniu uliczka albo zbieg ulic. I tak jak zawiłe są uliczki, tak zawiłe i kręte może być czyjeś gadanie, a przecież wiemy, że jeśli ktoś kręci to kłamie i opowiada głupoty. Druga teoria nawiązuje do tego samego łacińskiego słowa, ale innego jego znaczenia. "Androna" to także miejsce publiczne, gdzie ludzie spotykają się, by wymienić plotki. I prawdopodobnie stąd same "androny, które przecież podobne są do plotek - w najlepszym przypadku okazują się półprawdą...
Pochodzenie słowa... "męczybuła"
2026/10/05
"Męczybułą" określamy kogoś, kto jest marudny i dużo narzeka, co sprawa, że zachowanie takiej osoby jest trudne do zniesienia. Prawdopodobnie jednak najpierw nazywano tak - oczywiście żartobliwie piekarza. A to dlatego, że wyrabianie ciasta jest pracą czasochłonną, mozolną i często uciążliwą. Nieco później określenie "męczybuła" przeniesiono na robotnika, któremu ciężko idzie praca. I tu pojawia się element dezaprobaty, który widoczny jest także we współczesnym znaczeniu tego słowa. Bo przecież "męczybuła" to ktoś, kto swoim narzekaniem często opóźnia nasze działania. Nie bez znaczenia pozostaje zapewne powtarzalność ruchu wyrabiania ciasta oraz sama konsystencja masy. To wszystko sprawia, że "męczybuła" kojarzy nam się z kimś, kto mozolnie, długo i z wyraźnym trudem zmaga się z jakąś czynnością, a przy tym potrafi uprzykrzyć ją także innym. Czasami "męczybułę" nazywamy również "męczyduszą" czy "jęczyduszą" czyli człowieka o męczącym czy też "jęczącym" charakterze.
Skąd się wzięło powiedzenie "wyjść jak Zabłocki na mydle"?
2026/10/01
Jeśli ktoś "wyszedł jak Zabłocki na mydle", to oczywiście podjął działanie, które okazało się niewłaściwe i zamiast korzyści przyniosło stratę. Z tym popularnym powiedzeniem związana jest anegdota, według której ziemianin Cyprian Franciszek Zabłocki wpadł na pomysł, żeby zarobić na produkcji mydła i sprzedawać je za granicą, a przy okazji ominąć cło. Przywiązał więc skrzynie z towarem do barki i zanurzył je w Wiśle, tak by nie zauważyli ich celnicy. Kiedy transport dotarł do Gdańska i skrzynie wyciągnięto na brzeg, okazało się, że były nieszczelne. Woda zrobiła swoje, mydło się rozpuściło, a razem z nim rozpłynęła się perspektywa zysku... Jednak Cyprian Franciszek Zabłocki żył w latach 1792-1868, a powiedzenie, o którym mowa, znano już wcześniej, czego dowód znajdziemy w utworze Wacława Potockiego "Miła jest różność w rzeczach" z drugiej połowy XVII wieku. Prawdopodobnie chodzi więc tu o grę słowną - przecież błoto i mydło to dwa przeciwieństwa i stąd groteskowość tego powiedzenia...
Dlaczego, kiedy mówimy nieprawdę, to "ściemniamy"?
2026/09/30
"Ściemniamy", "puszczamy ściemę" czy "walimy ściemę" - bo takie wyrażenia też funkcjonują w naszym języku potocznym - to zwroty raczej młodzieżowe, choć już dawno przedostały się do języka niemłodzieży. A dotyczą metafory, która obecna jest w języku od bardzo dawna. Pierwotnie mówiono o "zaciemnianiu prawdy". Jeśli coś staje się ciemne, to jednocześnie mniej widoczne, mniej przejrzyste, a więc łatwo się w tym pogubić. I dlatego brak wiedzy, niepewność czy manipulacja wiążą się z ciemnością, Mówimy też przecież o "ciemnych sprawach" czy "ciemnych interesach". Z drugiej strony mamy oczywiście jasność. Możemy coś "wyjaśnić", "rozjaśnić", "rzucić światło na sprawę" lub "widzieć coś jasno"...
Jakie jest pochodzenie słowa "okręt"?
2026/09/29
Wyraz okręt pochodzi od czasownika "okręcać", a w zasadzie "kręcić". Prasłowiańskie słowo obkrǫtъ oznaczało to, co jest kręcone, plecione, a następnie wykonane w ten sposób naczynie. Następnie poprzez skojarzenie kształtu statku z naczyniem - "okrętem" zaczęto nazywać obiekt służący do pływania po wodzie lub pod nią (bo przecież mamy jeszcze okręty podwodne). Nazwy statków pochodzą od nazw naczyń także w innych językach. Przykładem jest francuskie vaisseau, które wywodzi się od łacińskiego vās, czyli naczynie właśnie. W polszczyźnie drugim takim słowem jest sam "statek". A pochodzi od czasownika stati, czyli stać. Wyraz "statek" oznaczał przede wszystkim to, co stoi, a następnie... naczynie. Co ciekawe, statki jako naczynia zachowały się jeszcze w gwarze poznańskiej. I w tym przypadku nasi przodkowie również skojarzyli kształt naczynia z kształtem okrętu i stąd właśnie "statek".
Podcast reviews
Read PrzySłowie podcast reviews
Podcast sponsorship advertising
Start advertising on PrzySłowie relevant audience podcasts
You may also like to advertise on these Podcasts

4.847092000
Pat Gray Unleashed
Blaze Podcast Network

4.889061599
Order of Man
Ryan Michler

4.7292702000
The Michael Knowles Show
The Daily Wire

4.897061440
The Graham Allen Show
Graham Allen

4.831571359
The Late-Round Fantasy Football Podcast
iHeartPodcasts

4.6652422197
The Charlie Kirk Show
Charlie Kirk

4.824771877
Deck The Hallmark
Bramble Jam Podcast Network

4.819462000
Football Ramble
Stak

4.732691962
The President's Daily Brief
The First TV

4.6221692000
Mark Levin Podcast
Cumulus Podcast Network