
Advertise on podcast: Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn
Rating
5from
This podcast has
351 episodes
Language
PolishPublisher
Milka O MalzahnExplicit
No
Date created
2020/05/29
Latest episode
2026/04/23
Average duration
16 min.
Release period
8 days
Description
Tworzę miniaudycje, aby dotknąć miejsc wrażliwych naszej rzeczywistości. Dziennik Zmian to felietony dźwiękowe, mini-audycje, nastrojowe dźwięki - trochę dla rozrywki, przyjemności i dla poszerzania horyzontów. To otwieranie oczu poprzez uszy, zauważanie małych, a wielkich historii - cudowny proces! Bywa zaskakująco, pojawiają się też goście, lecz nie jest to zwyczajne podcastowanie. Krótkie formy audio przypominają, że zanim wynaleziono pismo - wiedzę i wzruszenia przekazywano sobie mową. Rzeczywistość jest naszą przestrzenią dźwiękową, nie wierzysz? A posłuchaj...
Unlock Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn podcast Email contact info,
Listeners & Audience details
Email contact information
Direct podcast contact details

Listeners
Audience numbers & engagement insights

Audience details
Podcast Insights

Podcast episodes
Check latest episodes from Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn podcast
Przeprowadzka: kiedy Twoje „zawsze” ląduje w kartonie. #339
2026/04/23
Czy da się spakować do pudełka własną tożsamość? Stoję pośrodku mieszkania, które przestało być domem, a nie stało się jeszcze adresem. Ciało przenosi przedmioty, ale duch zostaje z tyłu, nieco oszołomiony, patrząc jak każde moje „zawsze” – ta konkretna strona łóżka, znajoma ścieżka do kuchni, zapach poranka – ląduje w bezimiennym kartonie. To nie jest po prostu logistyka.
To moment, w którym cała misterna konstrukcja naszych przyzwyczajeń rozpada się na kawałki, a my musimy się w tym kurzu sformułować na nowo.Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmianW tym egzystencjalnym zawieszeniu, gdy neurony wysyłają do mózgu pozew o odszkodowanie za nagły brak punktów orientacyjnych, pojawia się on: patron polskich blokowisk, Stanisław Bareja.
Punktem odniesienia dla mojego chaosu stały się fragmenty serialu „Alternatywy 4” z 1983 roku. Nagle te „500 milimetrów podłogi nad poziomem morza” przestaje być tylko ekranowym żartem, a staje się moją nową, absurdalną rzeczywistością. Słyszę echo fachowców kłócących się o gazobeton i rurki, które muszą iść tam, gdzie najbardziej zawadzają. I choć chciałoby się zaśmiać, to w oku kręci się łza – bo ten kurz jeszcze nie opadł, a ja już tęsknię za tym, co właśnie przestaje być moje.Ale dosyć tych łez. Z tego całego zgiełku, z pyłu i zgrzytu przesuwanych mebli, musi przecież wyłonić się nowe życie. Może nieco bardziej odmalowane, może odrobinę bliższe upragnionemu minimalizmowi, mimo że biblioteka wciąż waży tyle, co cała moja przeszłość.
Zapraszam do posłuchania o tym stanie przejściowym – o byciu „pomiędzy”.Możliwości współpracy:Dla instytucji: Jeśli organizują Państwo wydarzenie i szukają warsztatowego impulsu w temacie kreatywnej adaptacji lub pracy z głosem – zapraszam do kontaktu na priv.Dla projektów audio: Jeśli Twój podcast potrzebuje radiowej głębi i autorskiego podejścia do narracji dźwiękowej – chętnie podejmę się realizacji. Porozmawiajmy o Twoim pomyśle.Dla edukacji: Jeśli szukasz wykładu, który połączy filozoficzne spojrzenie na media z praktyką twórczą – napisz, chętnie przygotuję ofertę dla Twojej [email protected]________________________Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do mnie:facebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahnmoja strona: https://www.milkamalzahn.plpodcasty: https://anchor.fm/milkamalzahnRadio Białystok: https://www.radio.bialystok.pl/chilloutpiękne wsparcie https://patronite.pl/milkamalzahn
8 nóg, 0 strachu. Cała prawda o pająkach w Twoim pokoju. #338
2026/04/16
A Ty? Masz swojego 'domowego' pająka, któremu po dzisiejszym odcinku darujesz życie?Zatrzymaj się na moment i spójrz w ciemny kąt swojego pokoju. Widzisz tę delikatną, niemal niewidoczną nitkę, która drży pod wpływem Twojego oddechu?
To nie jest tylko pajęczyna, to zapis milionów lat ewolucji, misterna architektura i nić, z której – jak wierzyli starożytni – utkany jest nasz los.
Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmianPająki od zawsze budziły w nas skrajne emocje. Lęk, który każe sięgać po miotłę, miesza się z podziwem dla stworzeń symbolizujących w hinduskiej kosmogonii samego Brahmę, bóstwo stwarzające świat z własnej substancji.
W tym odcinku schodzę głębiej, by razem z Urszulą Suprunowicz i dr Agatą Kostro-Ambroziak zajrzeć pod mikroskop i w głąb ludowych wierzeń.To opowieść o genialnych inżynierach, których dzieła są mocniejsze niż kevlar, oraz o niezwykłym macierzyństwie pająków, które dla swojego potomstwa potrafią poświęcić wszystko. Wartno znać historię strażników domowego ogniska, przynoszących szczęście według dawnych polskich podań, oraz legendy o gigantach z Pajęczna i afrykańskim bogu Anansim, panu wszystkich opowieści.Nie bój się tego spotkania.
Pozwól, by ta nocna rozmowa odmieniła Twój lęk w zachwyt nad precyzją natury. Może jutro rano, zamiast sprzątać tę jedną sieć w oknie, uśmiechniesz się do jej twórcy z nowym zrozumieniem. Usiądź wygodnie, czas zacząć naszą opowieść.
Celebracja braku uczestnictwa (manifest niezaliczania) #337
2026/04/09
Konflikt między światem osobistych doświadczeń, a społecznymi scenariuszami jest iście hamletowski. Dlatego właśnie odkładam czaszkę na półkę.
Często mam wrażenie że trzeba się jakoś „opowiedzieć”. W wieu sprawach. Zająć stanowisko wobec tradycji, w sytuacji w pracy, czy przy okazji newsa politycznego, lub w ogóle - wobec oczekiwań jakiś/gdzieś/czyichś.
Zbiorowy rytm wyznacza kierunek. Te kierunki pokazują jak się powinno wypoczywać, świętować, pracować, albo jak chorować (pokornie!). Tej wiosny wybieram wyjście poza te ramy.
Nawet podcast wychodzi mi z podcastowych ram. Tym razem to audioesej, który ma działać jak hamulec. Kiedy pogoda wzmaga senność, a ciało po prostu zmusza do zwolnienia, głowa wcale nie musi „nadrabiać”.
Może po prostu być sobą (głowo-sobą) - w kropce nad „i”. A to wielce istotne"i" - ono ustawia w kolejce wydarzenia życia i.... no właśnie. I nic nie musi się wydarzać w kolejności.A co się dzieje, gdy odmawiamy uczestnictwa w gotowych scenariuszach?Zostaw znak w komentarzu,że rozumiesz w czym rzecz. ;)
Dzięki.
Oczywiście są „efekty uboczne” także tych decyzji, które bywają ożywcze jak chłód rwącej rzeki.
Zatem by kompletnie uciec od schematu - w finale tego nagrania jest piosenka – także spoza społecznego scenariusza. I wplotłam jeszcze w tę mini opowieść afrykańską modlitwę.
Zapraszam do świata tej kropki nad "i" .Howgh!
#slowmedia #esej #podcast #święta
Filtr spokoju. Seans przyszłości, która już tu jest. medytacja # 336
2026/04/07
Są słowa, które muszą poczekać na swój właściwy czas.Dwa miesiące temu, przygotowując cykl noworoczny dla portalu PortalYogi.pl, stworzyłam trzy narracje o dobrym początku. Jedna z nich wyruszyła w świat jako oficjalne otwarcie roku. Jest dostępna tylko i wyłącznie na portalu. Pozostałe zostały ze mną, dojrzewając w ciszy mojego archiwum.Dziś czuję, że nastał idealny moment na tę odsłonę.„Filtr spokoju” to audialna instalacja, która zaprasza Cię do wzmocnienie własnej siły spokoju. W tym nagraniu Twój kręgosłup staje się autostradą świetlistych kropek, a punkt między brwiami – małym okienkiem osobistego projektora. Niekiedy początki są zwyczajne i zaczynają się od spokojnych stóp, nie od głośnych fanfar.
Zapraszam Cię do tego seansu właśnie teraz – gdy przestrzeń wokół nas domaga się nowej, klarownej jakości.🎧 Posłuchaj o kulisach: Jeśli interesuje Cię, jak powstają moje medytacje i jaka filozofia za nimi stoi, gorąco polecam rozmowę o moich metodach pracy z dźwiękiem i uważnością w podcaście PortalYogi.pl. To dobre dopełnienie tego seansu.W tym nagraniu doświadczysz:Ukołysania: Powrotu do poczucia bezpieczeństwa wewnątrz własnego ciała.Wizualizacji projektora: Uruchomienia „filtra spokoju”, który rzutuje na Twoją sprawczość i relacje.Głębokiego rozluźnienia: Harmonizacji tego, co w Tobie twarde i niepokojące.Usiądź wygodnie. Oprzyj stopy o podłogę. Włącz projektor.O autorce:Miłka Malzahn – narratorka światów, dziennikarka radiowa, twórczyni cyklu „Miękka tkanka dźwięku”.Współpraca:Dla instytucji: Jeśli szukają Państwo warsztatowego impulsu w temacie kreatywności, pracy z głosem czy filozofii mediów – zapraszam do kontaktu na priv.Realizacje audio: Jeśli Twój projekt potrzebuje radiowej jakości i autorskiego podejścia do dźwięku – porozmawiajmy o wspólnej produkcji.
Natura rzeki. O tym, co płynie pod prąd naszych wyobrażeń. #336
2026/03/31
Czy rzeka to tylko woda zamknięta w korycie, czy może żywy, nieustannie piszący się proces, którego nie da się „posiąść” ani do końca zrozumieć?W tym odcinku, jest rozmowa z mojego archiwum, i prowadzi wprost nad brzeg rzeki, która stała się bohaterką niezwykłego filmu. Agnieszka Waszczeniuk, reżyserka „Natury rzeki” – artystka, która potrafi dostrzec w nurtach to, co dla nas, biegnących brzegiem, pozostaje niewidoczne - kieruje nas nad każdą rzekę.Rozmawiamy o tym, kiedy rzeka przestaje być tylko wodą zamkniętą w korycie, a staje się żywym, nieustannie piszącym się procesem. To opowieść o pokorze wobec żywiołu i o tym, dlaczego próbujemy „prostować” nurty, które powinny meandrować – zarówno w krajobrazie, jak i w nas samych.Nie znajdziecie tu suchych faktów o hydrologii. Znajdziecie za to próbę uchwycenia tego, co nieuchwytne – szumu, który pod ręką Agnieszki staje się i obrazem, i filmem, i filozofią. To spotkanie dwóch wrażliwości, które w rzece widzą naszą własną, zapomnianą i dziką naturę[email protected]________________________Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do mnie:facebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahnmoja strona: https://www.milkamalzahn.plpodcasty: https://anchor.fm/milkamalzahnRadio Białystok: https://www.radio.bialystok.pl/chilloutKawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmianpiękne wsparcie https://patronite.pl/milkamalzahn#MiłkaMalzahn #NaturaRzeki #FilozofiaPrzyrody #PodcastNarracyjny #EkologiaGłęboka #SztukaSłuchania #Rzeka #MeandryMyśli #ArchiwumDźwięku
Gęstość niedzieli. Notatki spod ortezy. #335
2026/03/23
„Dalibóg – co za słowo z innej epoki – a w byciu nieświadomą tego, jaki dziś mamy dzień i czy należy go święcić, jest coś pięknego. Coś właśnie retro.”Nagle, w jeden dzień, grafik wyczyścił się do zera. Została tylko unieruchomiona ręka i czas, który stracił krawędzie. Poniedziałki skleiły się z czwartkami w jedno, gęste „teraz”, powtarzane jak mantra.To nie jest łagodna niedziela z pocztówki. To stan, w którym każda czynność waży więcej, a ciało pamięta każdy nieuważny ruch. To czas, w którym zamiast zadań i terminów mam mikroskopijne wydarzenia: kubek utrzymany w zdrowej ręce, koszulę, którą zapiąć może tylko ktoś inny.Zapraszam do wysłuchania osobistego monologu o tym, co widać, gdy świat zwalnia do tempa gojenia się kości. O luksusie zwyczajności i o tym, że raj to po prostu wtorek, który przeminął niezauważony.W odcinku sięgam po myśli Emila Ciorana, Milana Kundery i Waltera Benjamina, szukając w nich klucza do zrozumienia tej osobliwej, wymuszonej powolności.****Materiał przygotowany w ramach autoterapii i procesów twórczych wspierających powrót do sprawności. Dziękuję wszystkim 'dodatkowym rękom' za pomoc techniczną w publikacji tego monologu****#MiłkaMalzahn #NotatkiSpodOrtezy #GęstośćCzasu #FilozofiaCodzienności #Powolność #SztukaSłowa #EsejAudio #Cioran #[email protected]
Kobiety z Kiedyś odc.24: Pamięć zapisana w puszczy. O nauce, wolności i zapachu bibuły. #334
2026/03/03
Zanim wolność stała się słowem na sztandarach, była rozmowami w pociągu relacji Hajnówka–Białowieża i rulonem bibuły, który parzył ręce, wciśnięty na półkę w wagonie.
Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmian
W kolejnym spotkaniu z cyklu "Kobiety z kiedyś" otwieram domowe archiwum pamięci. To nie jest lekcja historii, to wspólne siedzenie na ogrodowej ławce, gdzie dźwięki lata przeplatają się ze wspomnieniami o tym, jak nauka spotkała się ze strajkiem. Elżbieta, moja Mama i Przemek - Tato opowiadają o świecie systemowych zależności, w którym nieskrępowane myślenie było najbardziej ryzykowną z przygód.Słuchając tej opowieści, poczujesz tamten świat. To historia o czasie, w którym samostanowienie miało smak relatywnego niebezpieczeństwa, a świeży zapach drukarskiej farby był informacją o nielegalności. Czy codzienność Białowieży stawała się sceną wielkich procesów dziejowych?Hm..A jak było w Twojej miejscowości?Zapraszamy do Kiedyś, bo każda decyzja ma swoje „kiedyś”, a wolność rodzi się najpierw w głowie, a potem - z okoliczności.W tym cyklu ważny jest kobiecy punkt widzenia, tutaj ten małzeński dwugłos- wzmacnia efekt spokojnej rozmowy i historii oglądanej spoza pozycji piedestału.Przywołane są tu takie postaci jak Simona Kossak, czy Lech WilczekBohaterowie - Elżbieta i Przemysła MalzahnDźwięk i narracja: Miłka [email protected]________________________Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do mnie:facebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahnmoja strona: https://www.milkamalzahn.plpodcasty: https://anchor.fm/milkamalzahnRadio Białystok: https://www.radio.bialystok.pl/chilloutpiękne wsparcie https://patronite.pl/milkamalzahn
Instrukcja obsługi hałasu #333
2026/02/24
Ciało słyszy zawsze, nawet gdy mózg filtruje tło.
A hałas to nie kwestia bólu w uszach, ale coś co wywołuje wyrzuty hormonów stresu. One kumulują się w organizmie, prowadząc do skoku poziomu cukru czy wzrostu trójglicerydów. To ingerencja w ludzką biologię, która zachodzi „wbrew ciału”, niezależnie od tego, czy subiektywnie czujemy hałas, czy nie.
Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmian
"Nie hałasuj, miła, nie hałasuj" :) - parafrazując piosenkę Marka Grechuty - to hasło, które lubię.
A przecież nierzadko zasypiamy z telefonem pod poduszką, ignorujemy szum klimatyzatora, przyzwyczajamy się do huku ulicy. Mówimy: 'ja już tego nie słyszę'. A ciało słyszy zawsze. Słyszy hormonami stresu, skokiem cukru i drganiem układu nerwowego.W tej rozmowie jest hałas, jest autorskie spojrzenie na temat, jest Jolanta Milewska, specjalistka od szkodliwych czynników, a to wszystko ma przypominać, że hałas to nie tylko decybele, to ingerencja w ludzką biologię. Od zegara, który tyka w nocy zbyt głośno, po infradźwięki, których nie rejestruje ucho, ale czuje błędnik. Zapraszam do sprawdzenia dlaczego warto czasem 'nie hałasować' – dla własnego zdrowia
Kobiety z Kiedyś. Burzliwe lata 80. w Białowieży: kobiety, opór i rodzinne wspomnienia #332
2026/02/18
Polityka z kiedyś od kuchni – tak właśnie brzmi ten odcinek „Kobiet z kiedyś”. To nie jest historia z wielkich trybun i manifestacji, tylko z cichej wsi w środku Puszczy Białowieskiej: zwykły dom, ławka przed tym domem, kawa, dziecko, które coś pamięta bo patrzyło „spod stołu na tamten świat , i rodzice, którzy po latach próbują wyjaśnić to, co wtedy robili.
To opowieść o Solidarności w wersji bardzo lokalnej, gdzie ruch oporu nie musi wyglądać jak w Gdańsku czy w Warszawie, żeby wciąż był realnym gestem nieposłuszeństwa.Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmianfilm o Mamie
https://bialystok.tvp.pl/90264490/zupelnie-inny-swiatSięgam tu do kobiet z Białowieży lat 70. i 80., bo z ich codzienności wyrasta dzisiejsze myślenie o świecie, polityce i naturze tego miejsca. Oficjalna polityka należała do mężczyzn, a kobiety „tylko” organizowały życie – szkołę, kolejki w sklepie, kolejkę do lekarza, krąg towarzyski, lokalne dyskusje. Właśnie w takim pejzażu rodziła się Solidarność: mało widowiskowa, ale wyraźna, podszyta głodem prawdy i potrzebą, by przestać być biernym widzem.
To był czas, gdy polityczna i społeczna rzeczywistość PRL coraz mocniej „rozchodziła się w szwach”, a każde pokolenie musiało sobie odpowiedzieć, czy tworzy społeczność, w której żyje, czy ktoś robi to za nie.Białowieża jest tu szczególna, bo krzyżują się w niej dwa światy: ludzie „stąd” – wieś i okolice – oraz ludzie „napływowi”: naukowcy, pracownicy instytutów, specjaliści od zwierząt i lasu. Typowa inteligencja tamtego czasu siedziała w przyczajeniu, a kiedy pojawiła się możliwość działania, zaczęła się włączać, choć na wsi nie było pola do wielkich akcji. Zamiast tego były rozmowy, podziemna prasa, okruchy informacji przywożone z miasta, ciche decyzje podejmowane między pracą a domem. I jedna emocja, która przewija się przez cały odcinek: „myśmy tej prawdy strasznie potrzebowali” – bo w oficjalnych mediach nie dało się jej znaleźć, a prawda krążyła w drugim obiegu, w bibułach, w szeptanych relacjach, w zaufaniu.Ten odcinek jest więc zaproszeniem do wejścia w kameralną, rodzinną opowieść: głos mojej Mamy i mojego Taty splata się z pytaniem o to, jak naprawdę wyglądała Solidarność widziana z Białowieży, jak polityka spotyka się z bardzo zwykłym życiem i co zostaje z tych doświadczeń, kiedy perspektywy tamtego pokolenia zaczynają blednąć[email protected]________________________Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do mnie:facebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahnmoja strona: https://www.milkamalzahn.plpodcasty: https://anchor.fm/milkamalzahnRadio Białystok: https://www.radio.bialystok.pl/chilloutpiękne wsparcie https://patronite.pl/milkamalzahn
Angielski ślad w sercu Białowieskiej Puszczy: mitologia Century #331
2026/02/11
Istnieje pewien angielski ślad w sercu Białowieskiej Puszczy: oto prawdziwa mitologia Century.Herbata paruje w kuchni u Aśki. Celebrujemy starą znajomość przy pomocy naparu oraz pamięci. Wracamy na swoją ulicę. Ona i jest i nie jest jednocześnie.Oficjalnie to Centura, ale dla mnie zawsze było to Century. Angielskie takie. To nie jest kolejny wykład o historii kontraktu z lat 20., choć to od niego wiele się zaczęło – od brytyjskich dyrektorów, ich obcej architektury i wielkiej wycinki, która zostawiła w puszczy niezatarte ślady.Opowiadamy o miejscu, gdzie Londyn spotkał się z puszczańską gęstwiną. O świecie dziecięcych band, o „dupniaku” granym pod klonami i o tej jednej, konkretnej lipie, która wyznaczała granice błota i wszechświata. To zapis pamięci, którą dzielimy z wszystkimi dorosłymi dziećmi świata - pamięć pierwszej ulicy. Nie mogę dziś przywołać dźwięków, ale wciąż we mnie rezonują: odgłosy buszowania w w zbożu i tej specyficznej ciszy, jaka zostaje po ludziach, którzy tę ulicę z nami współtworzyli.To jest Białowieża, jakiej nie poznają turyści. Ta - ukryta w cieniu oryginalnych domów, w zapachu starego drewna i w pamięci - nie potrzebuje tablic informacyjnych, by trwać. Podcastu potrzebuje, ale i to nie na pewno :)@milka.malzahn________________________Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do mnie:
facebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahnmoja strona: https://www.milkamalzahn.plpodcasty: https://anchor.fm/milkamalzahnRadio Białystok: https://www.radio.bialystok.pl/chilloutKawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmianpiękne wsparcie https://patronite.pl/milkamalzahn
Jak odnaleźć „Wielkie Ach”? | na podstawie rozmowy z Beatą Pawlikowską (Archiwum) #330
2026/02/03
Są takie momenty, kiedy rada, by „wyprowadzić umysł na spacer”, brzmi jak szaleństwo i coś zbyt prostego, by mogło zadziałać. A jednak właśnie wtedy, gdy idziemy przed siebie i przez chwilę o niczym nie myślimy, zaczyna się dziać coś niezwykłego. Ten odcinek jest o takim właśnie „Wielkim Ach” – radości życia, która pojawia się, gdy przestajemy wszystko kontrolować.
Ten odcinek podcastu to mój powrót do archiwum – do rozmowy z Beatą Pawlikowską, pisarką i podróżniczką, która od lat uczy nas, jak patrzeć na świat z uważnością. Sięgam po te archiwalne dźwięki, żeby ułożyć z nich opowieść o odnajdywaniu radości życia, którą nazywamy „Wielkim Ach”.
Zanim zaczniemy cokolwiek komplikować, przyjmijmy jedną prostą definicję: radość życia to stan wewnętrznej zgody na własne istnienie. To moment, w którym codzienne chwile stają się źródłem zachwytu i wdzięczności, a my przestajemy mierzyć i optymalizować naszą rzeczywistość. To organiczny rezonans – punkt styku między nieskończonością świata a naszą własną obecnością.
Beata przypomina, że takie „Ach” można poczuć zarówno w amazońskiej dżungli, jak i na spacerze przez las nad Biebrzą.Najbardziej porusza mnie w tej rozmowie proste zaproszenie: pójść przed siebie bez telefonu i bez sprawdzania wiadomości tuż po przebudzeniu. Kiedy idziemy wolniej, ośrodek strachu w mózgu się wycisza, a my zaczynamy patrzeć na świat bez uprzedzeń i bez pryzmatu tego, co już o nim wiemy.
Można stanąć nad rzeką w gęstej mgle, słuchać szelestu deszczu i poczuć to arystotelesowskie zdumienie, że to wszystko po prostu jest.
Pierwsze „Ach” oznacza wtedy poruszenie całego człowieka – ciała, emocji i myśli.W tym autorskim montażu archiwalnych myśli szukamy odpowiedzi na to, jak czuć się we własnej skórze po prostu dobrze. Bo kiedy idziemy przez życie wolniej, jesteśmy w stanie zobaczyć znacznie więcej. Nie było mnie, bo byłam. Zapraszam Cię do tego wspólnego spaceru.
PS - thaumazein (gr. θαυμάζειν).To pojęcie fundamentalne dla całej zachodniej myśli, bo to właśnie w nim Platon i Arystoteles upatrywali początku wszelkiej filozofii. Nie jest to jednak zwykłe zdziwienie, jakie towarzyszy nam, gdy widzimy coś dziwnego na ulicy. Co kryje w sobie Twoje „Wielkie Ach” (Thaumazein)?Bezinteresowny zachwyt: To zdumienie, które nie szuka korzyści ani odpowiedzi „po co to jest”.Wstrząs egzystencjalny:
Arystoteles uważał, że thaumazein to moment, w którym człowiek czuje się poruszony w całości – dotyka to jego ciała, emocji i myśli jednocześnie. To dokładnie to drżenie, o którym Beata Pawlikowska opowiada w kontekście mgły nad Biebrzą
.Początek drogi: Zdziwienie rodzi pytania, a pytania rodzą wiedzę. Ale u źródeł zawsze stoi to „Wielkie Ach” – uznanie, że rzeczywistość nas przerasta i jest piękna w swojej nieprzeliczalności.
#WielkieAch #BeataPawlikowska #RadośćŻycia #Uważność #Podcast #Archiwum #SpacerBezCelu #[email protected] i zdjecia, i montaż - Miłka oraz Video by Joshua Woroniecki from PixabayVideo by XanhSen901 from PixabayVideo by agentluca from Pixabay________________________
Chcesz wiedzieć więcej?
Zajrzyj do mnie
facebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahnmoja
strona: https://www.milkamalzahn.plpodcasty: h
Radio Białystok: https://www.radio.bialystok.pl/chillout
Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmian
piękne wsparcie https://patronite.pl/milkamalzahn
Simona, której nie było. Wystawa, wspomnienia i portret malowany kawą - Kobiety z Kiedyś #329
2026/01/30
W tym odcinku zabieram Was na spotkanie, oto Simoną Kossak - między pamięcią, a wyobraźnią. Punktem wyjścia jest wystawa „Universum Simony Kossak” młodej artystki, Julii Magdaleny Koper, którą odwiedziłam w Białymstoku. Julia maluje Simonę kawą i opowiada o motylu (a może ćmie?), który wleciał do pokoju w momencie śmierci Lecha Wilczka – jakby sama Simona przyszła się pożegnać.
Ale w tle słyszycie moją Mamę. Świadka z lat 70., z czasów, gdy Simona nie była jeszcze ikoną w waciaku, ale ambitną kobietą w dżinsach, walczącą o uznanie na uczelni.
Rozmawiamy o: 🖼️ Sztuce, która przetwarza życie w mit – o wystawie, gdzie filiżanka kawy staje się piękną metaforą. 🍞 Prozie życia – o Simonie, która jadała chleb z marmoladą i masłem tylko od święta. 🦋 Ulotności – o tym, czy da się uchwycić prawdę o człowieku, którego już nie ma, i czy legenda nie przesłania nam czasem prawdziwej twarzy, zaciera zycie, które przebiegało etapowo?
„To była inna osoba” – mówi Mama. Jak bardzo inna? Posłuchajcie opowieści o Simonie, której być może wcale nie było, a która stała się częścią nas wszystkich.
W odcinku:
Głos Mamy – wspomnienie z lat 70. i 90.
Julia Magdalena Koper – o wystawie „Universum Simony Kossak” (Białystok, ul. Waryńskiego 24, do 03.05.2026).
I ja, Miłka, szukająca najprawdziwszej prawdy pomiędzy faktami :).
@milka.malzahn
Co mówi kawa o luksusie bycia człowiekiem i o zysku ze straty? #328
2026/01/25
No i stało się. Siedzę z moją czarną kawą – tą, która zawsze ma rację, nawet jeśli ja akurat mam wątpliwości. Mieszam w niej rurką, robię ten mały, elegancki wir i myślę o tym, co ostatnio wypłynęło z tej gęstej czerni.
Wybrałam dla nas tematy, które najlepiej rymują się z tym, co tu i teraz.
Trzymam w ręku świeży egzemplarz mojego „Notatnika stanów skupienia” i widzę w nim błędy. Pierwsza myśl to panika, lęk przed brakiem profesjonalizmu. Ale zaraz potem przyszła kawa i szepnęła mi coś ważnego.
W świecie, gdzie sztuczna inteligencja generuje bezbłędne sonety i pioseneczki, ludzki błąd stał się luksusem.
Te literówki to dowód na mój pośpiech, na ekscytację, na to, że serce biło mi szybciej, gdy palce stukały w klawiaturę. To nie jest produkt wymyślony przez algorytm, to rzecz zrobiona przez kogoś, kto jest zbyt blisko własnej akcji, by być idealnym.
Zapisuję myśli w biegu i mam nadzieję, że te pomyłki czynią ten notatnik wyjątkowym i bardzo ludzkim.
Zaraz będziemy świadkami spektakularnych gestów i wielkich wejść w „nowe”. Nasze oko jest nienasycone, kocha fajerwerki i iluzję, że zmiana musi błyszczeć. A tymczasem kawa mówi mi prosto w twarz: oczekiwania to rodzaj zmyłki. Prawdziwa, żywa zmiana nie dzieje się w kolorowych rozbłyskach nad miastem, ale w tym, co realnie wcielamy w życie.
Aby powstała dobra zmiana – tak jak dobra kawa – potrzebujemy kuchennej alchemii: połączenia wody z ogniem. To powolne odliczanie i zapach świeżo mielonych ziaren jest ważniejsze niż jakikolwiek spektakl, bo pozwala nam się porządnie usadowić w dniu, który właśnie trwa.
Ostatnio moja kawa tchnęła we mnie myśl wyjątkowo poważną: strata zawsze idzie w parze z zyskiem. Zastanawiałam się nad tym długo. Jak to – tracę coś i zyskuję? Ale kawa jest nieubłagana. Mówi: jeśli tracisz majątek, zyskujesz szansę, by nauczyć się budować zasoby od nowa. A jeśli tracisz bliską osobę – i to jest ten najtrudniejszy krajobraz – zyskujesz bolesną umiejętność radzenia sobie z pustką, tęsknotą i podejmowania decyzji bez asekuracji kogoś, kto dotąd mówił ci, co i jak. Odchodzenie bliskich to nie tragedia, to część procesu; kiedy coś znika, coś innego musi się pojawić i nas dopełnić. Wystarczy tylko umieć wyłuskać ten zysk z oceanu możliwości.
Życie to proces poznawania i praktykowania własnej rzeczywistości. Nie odliczajmy dni do jakiegoś punktu, po prostu bądźmy w tym, co jest, nawet jeśli strata kładzie się cieniem na krajobrazie.
Siorbu siorbu... bo to przez rurkę. Idę teraz szukać zysków w moich stratach i uważnie patrzeć na to, co widzę przed oknem. A Wy? O czym dziś opowiecie swojej kawie?
📓 Notatnik stanów skupienia dostępny na Amazon.pl: https://amzn.eu/d/6C5Wuv0
☕ Dziennik Zmian – podcast narracyjny i archiwum dźwięków: https://www.milkamalzahn.pl
Współpraca: Jeśli szukają Państwo wykładu, który połączy filozoficzną głębię z praktyką mediów, lub warsztatowego impulsu w temacie kreatywności i pracy z głosem – chętnie przedstawię ofertę dla Państwa grupy lub instytucji. Porozmawiajmy o wspólnej realizacji na priv.y się tylko GŁOS. Minimalizm absolutny.
Duch miejsc | Sędyty cz 1: Mechanizm wyobraźni i echa pruskiej osady #326
2026/01/20
Słyszysz? To nie jest dźwiękowa pocztówka z lasu.
To rżenie koni i trzask ognia – echa, które wciąż odbijają się od pni drzew w olsztyńskim Lesie Miejskim. Zapraszam Cię do uruchomienia zardzewiałego mechanizmu czasu.
Nie szukamy widoków, ale dotykamy tkanki wsi, której oficjalnie nie ma: Sędyt.
Mowa o miejscu-zagadce ukrytym w zakolu Łyny.
Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmianRazem z archeologiem Mirosławem Hoffmannem nasłuchujemy opowieści o pruskich grobowcach w Pomielinie, gdzie pod nasypami kurhanów splotły się tragiczne losy ofiar dżumy z XVIII wieku i bogactwo dawnych Bałtów – srebrne arabskie monety z Bagdadu czy kolie z bursztynu i kryształu górskiego.
Z kolei Robert Klimek prowadzi nas przez surowe wały grodzisk w Jeziorku czy Bezledach, przekonując, że te miejsca wymagają od nas czegoś więcej niż tylko wzroku.
Jak pisał Piotr z Dusburga w XIV wieku:
„Za święte uważali gaje, pola i wody, tak iż nie ważyli się w nich wycinać drzew, ani uprawiać roli, ani łowić ryb”.
Zastanawiam się często, co dzieje się z naszym mózgiem, gdy stoimy nad pustym polem, a zaczynamy widzieć świat sprzed stuleci. To nasza wyobraźnia historyczna – jedyny sposób, by pokonać fizykę czasu i zamienić martwy katalog przedmiotów w biografię życia, która wciąż pulsuje pod mchem.
To moje pierwsze odczytanie Sędyt. Zostań ze mną w tych gęstwinach na dłużej.
Materiał zrealizowany we współpracy ze Stowarzyszeniem Naukowym Pruthenia.
Kiedy następnym razem wejdziesz między drzewa, spróbuj nastroić swój wewnętrzny odbiornik na echa, których nie ma na mapach.
A jeśli ta audycja pomogła Ci uruchomić Twój mechanizm czasu – postaw mi wirtualną czarną kawę. Link znajdziesz w opisie. Odczytajmy ten las wspólnie.
@milka.malzahn________________________
Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do mnie:facebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahnmoja strona: https://www.milkamalzahn.plpodcasty: https://anchor.fm/milkamalzahnRadio Białystok: https://www.radio.bialystok.pl/chillout
piękne wsparcie https://patronite.pl/milkamalzahn
Duch miejsc | Sędyty cz. 2: Echo bagdadzkich monet w pruskim lesie #325
2026/01/13
Mówi się, że przeszłość nigdy nie odchodzi całkowicie – ona tylko zasypia pod grubą warstwą mchu, czekając na moment, w którym ktoś odważy się zakłócić jej sen. W drugiej części opowieści o Sędytach mechanizm wyobraźni ustępuje miejsca namacalnym dowodom.
Pierwsza łopata wbita w ziemię olsztyńskiego Lasu Miejskiego sprawiła, że czas ruszył wstecz, a z głębi zaczęły wychodzić znaki: fragmenty ceramiki, narzędzia i srebrne monety bite w Bagdadzie.
Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmian
Ten odcinek to wędrówka po śladach, których nie widać na pierwszy rzut oka, a które definiują naszą tożsamość. Razem z badaczami z Towarzystwa Naukowego Pruthenia oraz pasjonatami dawnego rzemiosła, zaglądamy pod powierzchnię codzienności.
Pytamy o to, jak echo arabskiego kruszcu i blask bursztynu niosionego przez lodowce splatały się w sieć globalnych powiązań, gdy Olsztyn był jeszcze jedynie nieodkrytym zakolem Łyny.
To zaproszenie do spaceru czerwonym szlakiem, gdzie współczesna „Łynostrada” przecina się z dawnymi traktami handlowymi, a nazwy jezior – jak jezioro Ukiel czy dawne Płoci Duga – wciąż niosą w sobie pruski kod.
Sędyty przestają być tylko legendą, a stają się pulsującym dowodem na to, że pod naszymi współczesnymi stopami żyją zapomniane historie. Każda skorupa naczynia to ząbek w kole czasu. Czy jesteś gotów, by usłyszeć jego rytm?
Głosy i opowieści: Miłka Malzahn oraz goście z Towarzystwa Naukowego Pruthenia i mistrzowie dawnego rzemiosła.
Ślad współpracy:
Jeśli Państwa projekt potrzebuje uważności na detal i autorskiego podejścia do dźwięku, które zamieni faktografię w żywe, zmysłowe doświadczenie – chętnie podejmę się realizacji audycji lub podcastu narracyjnego. Zapraszam do rozmowy o wspólnych projektach audio.
Głosy i opowieści:Szymon Marchlewski (Towarzystwo Naukowe Pruthenia)Alicja Dobrosielska (Towarzystwo Naukowe Pruthenia)Eryk Popkiewicz (Bursztynnik)Prowadzenie:
Miłka [email protected]________________________Chcesz wiedzieć więcej?
Zajrzyj do mnie:facebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahnmoja strona: https://www.milkamalzahn.plpodcasty: https://anchor.fm/milkamalzahnRadio Białystok: https://www.radio.bialystok.pl/chilloutpiękne wsparcie https://patronite.pl/milkamalzahn
Podcast reviews
Read Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn podcast reviews
Podcast sponsorship advertising
Start advertising on Dziennik Zmian — Miłka O. Malzahn relevant audience podcasts
You may also like to advertise on these Podcasts

4.32611923
WIP Daily
Audacy

4.7230768
DawgNation Daily
Brandon Adams

4.7165524
GBag Nation
Audacy

4.9227504
Morning Microdose
Almost 30

4.5350838
The Peter Zeihan Podcast Series
Peter Zeihan

4.71050593
The Ghost Story Guys
Brennan Storr

4.825423442
Congratulations with Chris D'Elia
Chris D'Elia

4.63901992
Purple FTW! Podcast
Purple FTW! Podcast

4.8190518
John and Lance: John Granato & Lance Zierlein on ESPN Houston
ESPN Houston

4.8463902
The Perfect RIA
Matthew Jarvis, CFP® & Micah Shilanski, CFP®